Menu

pisanie na puszczy

teksty własne, osobiste, jak to nazywał Hrabal mówienie rzeczy, których głośno się nie mówi

Garmażerka Narodowa

zmordoru

Jadąc 6-tką od Krzyków na Kowale przejeżdżam ulicą Jedności Narodowej. Tam zoczyłem ową Garmażerkę Narodową, wrocławianie potwierdzą, że istnieje. Do pracy jadę, nie mam interesu wysiadać na Jedności Narodowej. Od jedności naród daleki. Tym bardziej ... więcej

do ojca po 30. latach

zmordoru

Trzydzieści lat to góra czasu. Normą kiedyś było, że tyle wystarczyć musiało za całe życie. A u mnie wciąż bywa, że było to wczoraj, kiedy przyjechałem z gór a Ty poczęstowałeś mnie ciepłą domową zupą. Następnego dnia wyszedłem na jakieś dwie godziny... więcej

sens

zmordoru

Że cierpienie ma sens, że upokorzeni i zmaltretowani mają kogoś, kto rozumie. Tego nie byłoby bez Wielkiego Piątku. Papież Franciszek: „Przyjął ludzkie cierpienia, wziął je na siebie w swoim ciele, przeżywał każde z nich aż do końca. Doznał wsz... więcej

pod trupkiem

zmordoru

teraz robią tam pizzę, głównie na wynos, więc nie bardzo jest gdzie posiedzieć. Ani tym bardziej przy czym. Można rozrzewnić się, że przybytek ten odszedł w zaświaty istnienia. Póki ma się zdolność, cokolwiek honorową, do rozrzewniania się i wspomina... więcej

jakby Anatewka

zmordoru

Małemu człowiekowi wydaje się, że świat jest piękny idyllicznie. Gdy zaczyna poznawać historię okolicy, bliższej i dalszej, dowiaduje się o okropnościach. O ludziach zabitych przez innych ludzi. Dzieje zacieśniają krąg wokół, duszą trupim zapachem, s... więcej

© pisanie na puszczy
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci